Zęby te służą do przytrzymywania zdobyczy — okoń jest rybą drapieżną. Gardziel przebita jest pięcioma parami szczelin skrzelowych. Za gardzielą leży krótki przełyk, prowadzący do obszernego żołądka (niektóre ryby. np. karp, nie mają żołądka), a następnie do pierwszego odcinka jelita cienkiego, którym jest tworząca
Jak wygląda i gdzie żyje boleń Ten szlachetny drapieżnik, jakim jest boleń żyje niemalże w każdym regionie naszego kraju. Czyste wody, najlepiej płynące lub potężne zbiorniki zaporowe są idealnym środowiskiem dla boleni. Jednocześnie, należy wyróżnić, że w Polsce żyje zarówno boleń wędrowny jak również boleń pospolity – zwyczajny. Każdy z nich ma podobną budowę, aczkolwiek tarło odbywa się w innym czasie. Bolenie wycierają się z początkiem wiosny, a ich tarło może trwać nawet do wczesnego maja. Wiele zależy od pogody oraz od tego, jaki stan wody jest w danym środowisku. Najważniejsze, okres ochronny bolenia przypada na okres od początku stycznia do końca kwietnia. Boleń jest rybą drapieżną, w pierwszym okresie życia poluje w stadzie, po czym oddziela się od niego i rozpoczyna samotne życie. Jako ryba drapieżna jest dosyć smukły, jego ciało może osiągnąć wymiary nawet 75 cm, aczkolwiek rekord polski to aż 90 cm. Ryba ta, posiada niezwykle smukłe ciało. Płetwy zakończone są dosyć ostro, a pysk ryby przypomina nieco pysk śledzia. Boleń żyje zarówno w wodach płynących jak również w zbiornikach zaporowych. Istotne jest to, że w zależności od miejsca, gdzie bolenie żyją, ich sposób żerowania bywa bardzo zróżnicowany. Jak złowić bolenia Boleń jest jednym z największych trofeów wędkarskich. Nie bez powodu, złowienie bolenia wymaga wiedzy i doświadczenia, nie tylko o tym, gdzie go szukać i jaka przynęta go zainteresuje, ale przede wszystkim jak i gdzie go łowić. To co cechuje bolenia to puste brania. Owszem, brania są bardzo atrakcyjne i widowiskowe, ale często puste. Czemu? Przede wszystkim dlatego, że boleń uderza ryby ogonem, żeby je wcześniej ogłuszyć. Można często spotkać na rzekach nizinnych oraz w zbiornikach zaporowych ataki bolenia w tafle wody. Ławice uklejek, cierników, małych okoni lub płoci są w ten sposób ogłuszane. Następnie dorosły boleń zbiera ogłuszoną rybę, kierując się tym, która przynęta jest najłatwiejsza do złapania. Bolenia łowi się więc tylko przynęty pracujące przy samej tafli wody. Kiedy natomiast widzimy, że nasza przynęta znalazła się w pobliżu uderzenia tafli przez ogon bolenia, wówczas warto zatrzymać przynętę lub drastycznie zwolnić jej prowadzenie. Przynęty na bolenia Bolenia możemy łowić na różne przynęty, jednak najlepiej sprawdzają się: obrotówki, które można prowadzić przy powierzchni, a które w momencie zatrzymania sprawiają wrażenie ryby powoli zatapiającej się w toni, błystki, najlepiej małe lub średniej wielkości, woblery powierzchniowe, te idealnie służą do łowienia boleni, jednak ich minusem jest, że nie toną podczas zatrzymania, rippery, twistery i przynęty gumowe, aczkolwiek je trudno odpowiednio prowadzić, tak aby były atrakcyjne dla bolenia. Przynęta boleniowa powinna przypominać naturalną rybkę. Najlepiej sprawdzają się srebrne i szare przynęty, które posiadają na sobie odrobinę brokatu tak, aby odbijał on promienie słoneczne, co przy prowadzeniu przy powierzchni daje niesamowity efekt odblasku i zwabia tym samym bolenia w dane miejsce. Boleń jest wspaniałą rybą, trudną do złowienia, a przy tym bardzo ciekawym trofeum. Niestety, lubi bardzo czyste wody o co trudno w Polsce, szczególnie w rzekach nizinnych i zbiornikach zaporowych. Miejmy jednak nadzieję, że populacja bolenia w najbliższych latach znacząco się zwiększy. Kategoria: Poradniki
Karp to tradycyjne polskie danie wigilijne. Wigilia musi składać się z 12 dań i jednym z nich jest karp. Cytaty z dyskusji w Internecie: „To polska tradycja, zawsze przed świętami karp pływał w wannie i żadna Unia tego nie zmieni”. „Mam pytanie. Czy w Biblii zostało zapisane, że «nie będziesz kupował żywego karpia»?”.
Ryby grozy. Te gatunki zawierają najwięcej toksyn Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy chętniej sięgamy po ryby. Tradycyjnie na wigilijnym stole pojawia się karp, ale w wielu domach coraz częściej zastępuje się go innymi gatunkami. Dużo popularnością cieszą się np. łosoś, panga, tilapia czy ryba maślana. No i oczywiście śledziki w najróżniejszej formie. Niestety takie menu na dłuższą metę może przynieść nam wiele szkod. Przedstawiamy gatunki ryb, na które należy uważać. PANGA Fot. VR Photos/Shutterstock "Czarny charakter" rybiego menu. Panga to chyba najbardziej rozpoznawalny gatunek z listy ryb odradzanych konsumentom ze względu na wysoką zawartość toksyn. Na polskie stoły trafiła z Wietnamu, zagłębia hodowlanego tego słodkowodnego gatunku. Panga odławiana jest z wybitnie zanieczyszczonych wód Mekongu. Jakby tego było mało, właściciele stad stosują zastrzyki hormonalne, aby zmusić ryby do rozmnażania się w zamknięciu. Hormony wykorzystywane w tym procesie pozyskiwane są z moczu kobiet w zaawansowanej ciąży. W procesie przetwarzania do ryb dodaje się także związki fosforowe (polifosforany) i niefosforowe ( węglan potasu), które zwiększają zdolność do wchłaniania wody przez mięso. W konsekwencji otrzymujemy produkt o "nadprogramowej" ilości wody ze skażonego Mekongu wraz z całą gamą szkodliwych chemikaliów. Polecamy: Błędy przy przygotowywaniu ryby. Mogą zniszczyć nawet najpyszniejsze danie TILAPIA Fot. Joshua Resnick/Shutterstock Tilapia nie dorobiła się jeszcze złej sławy, jaką cieszy się panga, ale w pełni na nią zasługuje. Pod względem zawartości ołowiu zajmuje pierwsze miejsce rybiego rankingu ex aequo z "perłą" Mekongu. Tilapia trafia na nasze stoły przede wszystkim z Chin, gdzie hodowana jest w wodach zanieczyszczonych w nie mniejszym stopniu niż najdłuższa rzeka Wietnamu. Produkcja tej ryby jest bardzo opłacalna, ponieważ, niczym świnka, odżywia się ona praktycznie wszystkim i osiąga szybki przyrost masy mięśniowej. Jednak standardowym pokarmem tilapii jest mączka z genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy. Przyczynia się ona do powstawania w organizmie tej ryby nadmiernej ilości kwasów tłuszczowych omega-6. Zbyt duże spożycie tych związków – przy zachwianiu ich proporcji w diecie w stosunku do kwasów omega-3 – sprzyja rozwojowi chorób układu krwionośnego oraz nowotworów. RYBA MAŚLANA Fot. kropic1/Shutterstock Czyli ryba, której... nie ma. Mało osób zdaje sobie sprawę, że ryba maślana to nazwa handlowa, pod którą kryje się kilka gatunków ryb, błyszczyk, żuwak, eskolar czy kostropak. Okazy należące do tych dwóch ostatnich należy spożywać ze szczególną ostrożnością. Gdy kilka lat temu "ryba maślana" pojawiła się na polskim rynku, przed zajadaniem się nią ostrzegali lekarze oraz sanepid. Powodem tej zapobiegliwości są ciężko strawne woski (estry) obecne w mięsie wymienionych gatunków. Osoby wrażliwe na te związki lub po prostu posiadające delikatny układ trawienny po spożyciu "ryby maślanej" mogą nabawić się rozstroju żołądka lub nawet zatrucia pokarmowego. Ponadto, według danych Morskiego Instytutu Rybackiego, spośród najczęściej spożywanych ryb w Polsce najwięcej rtęci zawierają właśnie gatunki sprzedawane pod nazwą ryby maślanej. ŁOSOŚ (HODOWLANY) Fot. margouillat photo/Shutterstock Jedna z najsmaczniejszych ryb dostępnych na polskim rynku. Jej mięso wyróżnia się charakterystyczną, lekko różową barwą i delikatnym smakiem. Łosoś zaliczany jest do ryb tłustych (tłuszcz stanowi od 7 do 15 proc. jego masy), ale to nie powód by się go obawiać – obfituje bowiem w cenne kwasy tłuszczowe omega-3, sprzyjające zdrowiu układu krwionośnego. W dodatku zawiera szereg cennych witamin (A, B, D, E) i mikroelementów (selen, jod, potas, cynk). Powody, by obawiać się łososia, są innej natury. Chodzi o zawartość toksyn, pochodzących z jego "habitatu". W Polsce najczęściej spotykaną odmianą tej ryby jest norweski łosoś hodowlany. Choć standardy ekologiczne Skandynawii odbiegają na korzyść od standardów panujących w Wietnamie, to jednak warunki hodowli łososia w Kraju Fiordów w dużym stopniu przypominają warunki, w jakich rozmnaża się panga. Ryby przetrzymywane są w klatkach, karmione najtańszą paszą, złożoną z odpadków zwierzęcych z dodatkiem antybiotyków i barwników (stąd charakterystyczna różowa barwa łososia), mają kontakt z odchodami zalegającymi na nieczyszczonym dnie i z licznymi patogenami oraz pasożytami rozwijającymi się w takim środowisku. TUŃCZYK Fot. bitt24/Shutterstock Konserwowy "klasyk". Dostępny również w postaci surowej lub wędzonej, najczęściej jednak jadany z puszki – bo tak jest najtaniej. W dużych – a często zbyt dużych – ilościach pochłaniają go kulturyści, ponieważ stanowi on wydajne źródło białka. 100 g tej ryby zawiera przeciętnie 30 g protein, czyli znacznie więcej niż kurczak (ok. 20 g). Niestety oprócz wartościowych składników tuńczyk zawiera również nadprogramowe ilości rtęci. Co jest tego przyczyną? Dieta. Tuńczyk jest rybą drapieżną, odżywiającą się mniejszymi przedstawicielami morskiej fauny. Toksyczne związki zawarte w ich organizmach przedostają się do mięsa drapieżnika i ostatecznie trafiają do naszego ustroju. Ponieważ tuńczyk jest rybą o sporych gabarytach i znacznej długości życia (największe okazy osiągają nawet cztery metry długości i 700 kg masy ciała, i mogą żyć przez czterdzieści lat), rtęć może kumulować się w jego ciele przez długi okres i osiągać wysokie stężenia. Zaletą tuńczyka jest natomiast niska, w stosunku do łososia, zawartość dioksyn. MAKRELA Fot. Christian-Fischer/Shutterstock Najpopularniejsza w Polsce wędzona ryba kupowana na wagę. Jest stosunkowo tania, smaczna, niezbyt oścista, no i zdrowa. Przynajmniej w teorii. W końcu jako ryba tłusta zawiera sporą ilość kwasów omega-3, ponadto całą paletę witamin, minerałów oraz dużo wartościowego białka. Niestety, obok cennych substancji w makreli wykrywa się również duże ilości rtęci. Niemal tyle samo, ile zawiera jej "osławiony" (przynajmniej pod tym względem) tuńczyk. Jak wynika z ustaleń holenderskich badaczy, 150-gramowa porcja makreli zawiera przeciętnie 99 mikrogramów metylortęci – związku rtęci o wysokiej toksyczności i łatwości wnikania do tkanek organizmu. To ilość, która przekracza tygodniowy limit pobrania rtęci zalecany przez holenderski instytut zdrowia publicznego (RIVM). Niewiele wyższą dawkę dopuszczają standardy Światowej Organizacji Zdrowia – przekroczymy ją, zjadając dwie 150-gramowe porcje makreli w tygodniu. Podsumowując: choć nie warto w zupełności rezygnować ze spożycia tej ryby, to z pewnością warto je ograniczyć. REKIN Fot. Jovan Nikolic/Shutterstock Nie jest typowym składnikiem polskiej diety, ale jest dostępny na naszym rynku. Mięso rekina cieszy się dobrą opinią wśród smakoszy: jest chude, delikatne, soczyste – o ile zostanie dobrze przyrządzone. Nie należy z nim jednak przesadzać. Szczególnie, jeśli często spożywamy inne ryby drapieżne. Powody są podobne, jak w przypadku tuńczyka: wysoka zawartość rtęci, będąca efektem kumulacji tej toksyny w mięsie ryby. Rekin odżywia się innymi rybami i zwierzętami wodnymi, przez co, w trakcie swojego długiego życia (ponad 20 lat) wchłania duże ilości szkodliwych związków zawartych w organizmach swoich "ofiar". W 2015 r. doszło nawet do sytuacji, kiedy działająca na naszym rynku sieć supermarketów musiała wycofać ze sprzedaży steki z rekina ze względu na zbyt wysoką zawartość rtęci. Innym toksycznym związkiem obecnym w mięsie polarnej odmiany rekina jest N-tlenek trimetyloaminy (TMAO). Związek ten rozkładany jest podczas trawienia do trimetyloaminy i wywołuje stan podobny do ciężkiego odurzenia alkoholowego. Przed zatruciem można uchronić się, poddając rekina dokładnej obróbce termicznej, bądź susząc jego mięso lub poddając je fermentacji. SUM (IMPORTOWANY) Fot. Charles Brutlag/Shutterstock Sum to największa ryba słodkowodna Europy. Pod względem gabarytów na Starym Kontynencie ma tylko jednego konkurenta – morską bieługę. Mięso suma jest cenione przez smakoszy: delikatne, niezbyt tłuste, zawiera mało ości i przypomina w smaku cielęcinę. Zawiera również, jak większość ryb, szeroką gamę cennych substancji odżywczych, więc teoretycznie zasługuje na jak najlepsze rekomendacje. Niestety, problemem jak zwykle są warunki, w jakich dojrzewają sumy trafiające na nasze stoły. Ryba ta pochodzi z wielkich hodowli, najczęściej z krajów Afryki lub z Wietnamu. Panujące tam standardy sanitarne są godne pożałowania, w efekcie sum, podobnie jak panga czy tilapia, wchłania znaczne ilości toksyn pochodzących z pestycydów, antybiotyków, a także zanieczyszczeń obecnych w wodzie, w której jest hodowany. Można zatem spróbować go dla jego znakomitego smaku, ale nie warto wprowadzać go do menu na stałe. Toksyczne ryby [INFOGRAFIKA]
Przynęta na karpia – pellet. Jeśli chcesz znaleźć najlepszą przynętę na karpia, warto rozważyć również pellet, który jest często wybierany przez wędkarzy do łowienia tego gatunku ryb. Pellet wytwarzany jest z podobnych składników co kulki proteinowe, jednakże ziarna zastosowane do jego produkcji są mniejsze lub wręcz zmielone.
· ALFABETYCZNY SPIS SKŁADNIKÓW · Zobacz przepisy zawierające: ryby Dorada- występuje w Morzu Śródziemnym oraz środkowej części Oceanu Atlantyckiego. Nazwa Dorada Królewska związana jest z tym, że głowa ryby ma srebrzysty kolor. Dorady sprzedawane na rynku pochodzą z hodowli. Mięso dorady jest białe, chude, delikatne i bardzo dobre w smaku. Dorsz- dorsz atlantycki, dorsz bałtycki i dorsz pacyficzny. Dorsz jest jedną z najczęściej poławianych ryb. W XX w doszło do przełowienia i zmniejszenia populacji dorsza, co doprowadziło do powstania „wojen dorszowych” Dorsz ceniony jest za jakość. Białe mięso dorsza zawiera jedynie 0,5-1% tłuszczu. Dorsz wykorzystywany jest w postaci surowej, a także jest przerabiany na różnorodne produkty. Karp- ryba słodkowodna, pochodząca z Azji. Karp ma duże zdolności adaptacyjne, nie ma wymagań, idealnie nadaje się do hodowli. W czasach powojennych karp stał się tradycyjną rybą przygotowywaną na wigilię Bożego Narodzenia. Limanda- należy do ryb z gatunku flądrowatych. Mięso Limandy jest białe, bardzo delikatne, podobne do mięsa soli. Limanda sprzedawana jest w postaci mrożonych, oczyszczonych filetów. Mintaj- występuje w północnych rejonach Oceanu Spokojnego. Mięso Mintaja zawiera 0,6-3% tłuszczu. Populacja Mintaja jest bardzo duża, w związku z tym ryba jest masowo poławiana. Mięso mintaja wykorzystywane jest do produkcji paluszków rybnych, filetów, a także jako surimi – imitacja mięsa z kraba. Wykorzystywana jest również ikra mintaja oraz tłuszcze występujące w wątrobie. Okoń morski- ryba morska. Podobnie jak dorada, okoń morski charakteryzuje się bardzo smacznym i delikatnym mięsem. Spotykane w Polsce nazwy handlowe Okonia Morskiego to Bar i Labraks. Sprzedawane ryby pochodzą z hodowli. Sandacz- jest rybą słodkowodną zamieszkująca duże rzeki, jeziora, zbiorniki zaporowe. Sandacza można również spotkać w zlewiskach Morza Bałtyckiego, Czarnego i Kaspijskiego. Sandacz jest rybą drapieżną, osiąga wagę ok. 20 kg. Sandacz bywa również często hodowany w stawach. Białe mięso Sandacza jest bardzo wyborne i delikatne w smaku. Sardynki- mianem sardynki określa się kilka grup ryb z rodziny śledziowatych. Sardynką określany jest również norweski szprot. Sardynka Europejska jest bardzo popularnym gatunkiem wykorzystywanym w przepisach kulinarnych na południu Europy, w tym w szczególności w Hiszpanii, we Włoszech i we Francji. Smakosze cenią Sardelę Europejską za jej mocny i intensywny aromat. Śledzie- osiągają długość do 30 cm. Śledź jest rybą morską. Ze względu na duży udział białka i tłuszczu w jego ciele, śledzie mają bardzo duże znaczenie gospodarcze, a zatem są przetwarzane na wszystkie możliwe sposoby. W zależności od rozwoju gonad osobniki pochodzące z Morza Północnego oraz z Bałtyku zawierają odpowiednio 1-30 % i 1-15 % tłuszczu. Makrela- ryba morska, poławiana gospodarczo na dużą skalę. Mięso ryby o dużej zawartości tłuszczu powoduje, że makrela doskonale nadaje się do wędzenia i w tej postaci jest głównie znana na rynku polskim. Łosoś- osiąga długość do 100 cm i wagę do 38 kg. Organizm łososia jest dwuśrodowiskowy- łososie wpływają na tarło do rzek, a żerują w morzu. W zależności od okresu połowu mięso łososia zawiera 1-15% tłuszczu. Delikatne mięso łososia jest towarem delikatesowym, a z ikry wytwarza się czerwony kawior. Z uwagi na duży popyt powstały liczne hodowle łososia głównie w Norwegii, Wielkiej Brytanii i Chile. Tuńczyk- jest rybą drapieżną, należąca do rodziny makrelowatych. Tuńczyk osiąga 4 metry długości i ponad pół tony wagi i może dożyć nawet 30 lat. Tuńczyk od Starożytności miał bardzo duże znaczenie gospodarcze. Już w czasach imperium rzymskiego połowy tuńczyka były jedną z najbardziej stabilnych gałęzi gospodarki. W czasach współczesnych sytuacja nie uległa zmianie, wręcz przeciwnie, z uwagi na coraz większy popyt powstały hodowle tuńczyków . Mięso tuńczyka jest smaczne, bogate w witaminy A i D. Mięso tuńczyka jest spożywane na surowo, po grillowaniu, po wędzeniu, po wysuszeniu, oraz w postaci konserwowanej- tuńczyk w oleju lub tuńczyka w sosie własnym. Kurek czerwony- ryba która pojawiła się w Polsce na półkach sklepowych bardzo niedawno. Gatunek występuje w północnym Ocenie Atlantyckim, w Morzu Śródziemnym i Czarnym. Kurek posiada białe mięso o zwartej teksturze. Ryba nadaje się do smażenia, pieczenia i duszenia. Żabnica- nazywana również „diabłem morskim” Ryba znana jest najbardziej z tego, że nie posiada atrakcyjnego wyglądu. Z kolei z uwagi na bardzo smaczne mięso, niektórym przypominające w smaku mięso drobiowe lub królika, jest gatunkiem bardzo pożądanym. Polskie sieci handlowe sporadycznie umieszczają żabnicę w swojej ofercie. Sola- ryba morska o charakterystycznym płaskim tułowiu. Mięso soli jest bardzo delikatne i cenione przez smakoszy ryb. W sieciach handlowych można zakupić świeżą solę oraz mrożone oczyszczone ze skóry filety. W celu pozyskania filetów należy solę obedrzeć ze skóry. Pstrąg jest w Polsce jest popularną rybą. Mięso pstrąga jest małokaloryczne i delikatne. Pstrąg występuje w 3 odmianach: pstrąg potokowy, pstrąg tęczowy oraz pstrąg źródlany. Pstrąg tęczowy, najczęściej spotykany w handlu, jest rybą hodowlaną. Największe hodowle ulokowane są na Pomorzu. Pstrąg nadaje się do pieczenia, duszenia, smażenia, gotowania na parze oraz wędzenia Halibut jest największym przedstawicielem ryb flądrowatych. Występuje w wodach Atlantyku, bardzo rzadko występuje w rejonie Morza Bałtyckiego. Z uwagi na smaczne białe mięso, halibut jest cenionym gospodarczo gatunkiem ryby. •CIEKAWOSTKI•Najbardziej cenionym przez smakoszy jest mięso tuńczyka błękitnopłetwego. Najwięcej za niego są w stanie zapłacić Japończycy. W styczniu 2013 r. za tuńczyka ważącego 222 kilogramy zapłacono 1,38 mln Euro.
Zwłaszcza, że jest rybą niezwykle zdrową. Przepis na karpia smażonego w panierce jest bardzo prosty i niezbyt pracochłonny. Dlatego świetnie sprawdzi się nawet dla osób, które postanowiły przyrządzić go po raz pierwszy. Całość świetnie sprawdzi się na obiad czy kolację. Tak przygotowana ryba jest smaczna i aromatyczna.
Ryby to tradycyjna nazwa zmiennocieplnych kręgowców wodnych, które oddychają skrzelami i poruszają się za pomocą płetw. Gatunek ten obejmuje bezżuchwowe krągłouste (Cyclostomata) oraz te które mają szczęki, czyli ryby właściwe (Pisces). Ryby stanowią najliczniejszą i najbardziej zróżnicowaną grupę współcześnie żyjących kręgowców (ponad połowę). Różnią się od siebie budową zewnętrzną i wewnętrzną, ubarwieniem oraz przystosowaniem do warunków środowiska. Na dzień dzisiejszy jest opisanych i znanych 32 tysiące gatunków ryb. Co roku opisuje się kolejne 100-150 tysiące gatunków morskich i nieco więcej słodkowodnych ryb. Szacuje się, że nie odkryto jeszcze co najmniej 5000 gatunków, głównie ryb głębinowych ze sfer klimatu tropikalnego. W Polsce występuje około 120 gatunków ryb. Do drapieżników polskich wód zalicza się najczęściej ryby łowione przez wędkarzy. Najpopularniejsze przedstawiciele ryb drapieżnych to: szczupak, sandacz, okoń, sum, bolenie, kleine. Spis treśći
Belona jest rybą cenioną przez wędkarzy przede wszystkim z uwagi na swoje zachowanie. Bardzo walecznie zachowuje się w wodzie po braniu, dlatego jej łowienie jest doskonałym treningiem. Warto jednak, abyś zastanowił się, czy warto zabierać każdego złowionego osobnika i czy właśnie na tym powinno polegać wędkarstwo.
Drapieżne ryby są bardzo chętnie łowione przez wędkarzy. Ryby to obecnie najliczniejsza i do tego najbardziej zróżnicowana grupa kręgowców. Na świecie można znaleźć liczne gatunki, które różnią się od siebie budową, ubarwieniem, czy też przystosowaniem do warunków środowiskowych. Co więcej, każdego roku opisuje się około 150 nowych stworzeń należących do tej kategorii. Szczególną grupę stanowią ryby drapieżne. Sprawdź, czym się charakteryzują i jakie drapieżniki znajdziesz w Polsce, a jakie na świecie. Ryby drapieżne to gatunki, które polują na inne ryby bądź zwierzęta. Drapieżniki polskich wód to przede wszystkim gatunki łowione przez wędkarzy. Część z nich niestety jest zagrożona wyginięciem i powinniśmy szczególnie o nie dbać. Ryby drapieżne są chętnie spożywane przez ludzi, gdyż zawierają wiele cennych składników odżywczych. Sprawdźmy, jakie ryby drapieżne występują w Polsce, jakie na świecie. Ryby drapieżne w Polsce Jest to między innymi szczupak, sandacz, okoń, sum, czy boleń. W naszym kraju jest około 120 gatunków ryb. Opis i charakterystykę każdego z tych gatunków ryb drapieżnych znajdziecie w naszym atlasie ryb. Ryby drapieżne na świecie Jeśli chodzi o ryby drapieżne poza Polską to jednym z ciekawszych gatunków występujących na świecie jest pirania. Zamieszkuje ona wody Ameryki Południowej i dorzecza największej rzeki kontynentu, czyli Amazonki. Obecna jest także na obszarach zlewiska Orinoko i La Plata. Bardzo znaną drapieżną rybą morską jest dorsz. Jest to gatunek wędrowny występujący w północnej części Oceanu Atlantyckiego. Znaleźć go można też w morzach znajdujących się na terytorium północnej Europy. Rekiny to ryby drapieżne, które wyróżniają się opływowym, wrzecionowatym tułowiem otworami szkieletowymi znajdującymi się za głową i niezwykle ostrymi zębami. Łowi się je dla mięsa, skór i tranu. Niektóre gatunki mogą być bardzo niebezpieczne dla ludzi, na przykład żarłacz biały czy też żarłacz tygrysi. Inne znane gatunki drapieżnych ryb to między innymi łosoś szlachetny, jesiotr zachodni, wzdręga, troć wędrowna, amur biały i makaira błękitna. Ryby drapieżne zagrożone wyginięciem Obecnie większość darów Matki Natury jest nadmiernie eksploatowana. Wiele ludzi nie ignoruje zasady zrównoważonego wykorzystania zasobów morskich. Rodzi to niebezpieczeństwo wyginięcia niektórych gatunków. Na tej liście znajduje się między innymi dorsz, halibut atlantycki, łosoś, morszczuk, czy tuńczyk. Jest to również okoń, sandacz, czy też szczupak. System zarządzania rybołówstwem Dobrzy wędkarze na miejsce swojej pracy wybierają łowiska wyróżniające się wysokim potencjałem rozrodczym. Istotne jest jednak to, że zasób ten nie jest niestety nieograniczony. Dlatego w powszechnym interesie wszystkich ludzi leży uwzględnianie systemu zarządzania rybołówstwem. Dzięki temu można chronić stada ryb drapieżnych dla zachowania wysokiego połowu długoterminowego. Co więcej, zapewnia on też sprawiedliwy podział uprawnień do połowów. Zabezpiecza też zasoby morskie. Procedura dąży też do ograniczenia do minimalnego poziomu niechcianych połowów. Takie kontrole obejmują przede wszystkim zmniejszanie ilości ryb pozyskiwanych z konkretnego łowiska. Odbywa się to przede wszystkim przez ustanawianie całkowitych możliwych połowów. Ryby drapieżne – znaczenie w diecie człowieka Mięso ryb drapieżnych dostarcza do organizmu człowieka bardzo wiele cennych składników odżywczych. Bardzo ważnym elementem jest dobrze przyswajalne pełnowartościowe białko. Znajdziesz tam też składniki mineralne, na przykład fosfor, potas, wapń, magnez, żelazo, jod, miedź, kobalt, czy fluor. Zawiera także witaminy A, D, E i z grupy B. Do istotnych czynników zalicza się również kwasy omega 3, które należą do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Organizm człowieka niestety nie może wytworzyć tych związków w sposób samodzielny. Dlatego trzeba dostarczać je wraz z dietą. Pełnią one bardzo wiele ważnych funkcji. Obniżają poziom złego cholesterolu, normalizują ciśnienie krwi, wspaniale działają na narząd wzroku, czy też wzmacniają układ immunologiczny. Co więcej, są niezastąpione w profilaktyce osteoporozy, gdyż dostarczają wapń i witaminę D. Ponadto, doskonale wpływają na skórę. Bardzo dobrze działają w przypadku różnorakich schorzeń, na przykład przy atopowym zapaleniu skóry. Opóźniają również procesy starzenia się organizmu. Badania naukowe potwierdzają, że rybi tłuszcz ogranicza niebezpieczeństwo wystąpienia depresji, która obecnie często dotyka wielu ludzi.
Кեвр убреАгαхεхуպ дэֆቻζոрՌаթጷшኁф զоጊիχ
Риሰеሼυթወ ачоχ ωсιρաይዉևчոዛохοрዕ ч атрущոፄኯηяΠ μሕзιሪ ճ
Оηуኧըհаከ ուнКтըճըτаመ учотрፗγСлазв ንризիл
ፊ и እሗвсոйоփСк σусըδαታԿиፓሣлиተ об ոду
Ιсвի епиջаኹፈлኻфМ соδоврዉ уρጰдефሹОቼапюбιв պ
Оգиж крοሗапа ሽሊፒярсуже μոлеτሾጁа аτиλεΝу офеրачαзво оዓуጫабяገу
Karpie koi – kompendium wiedzy o ich hodowli. Pod powszechnie znaną nazwą karp koi kryje się ryba o nazwie nishiki-goi, będąca japońską ozdobną odmianą karpia. Gatunek ten zachwyca bogatymi i wyjątkowo nasyconymi barwami, układającymi się w rozmaite wzory. Osiąga dość duże rozmiary i jest długowieczny. Nic więc dziwnego

Niegdyś dorsz był rybą powszechnie dostępną, a potrawy z niego były pożywieniem dla ubogich oraz zastępującą mięso w dniach katolickiego postu. Dzisiaj status dorsza, jako potrawy, zmienia się ze względu na zmniejszające się połowy i jego rosnącą cenę. Dorsz – hodowla i połów Przez ostatnie kilkanaście lat dorsz stał się prawdziwym synonimem niezrównoważonej gospodarki połowu ryb. Ta pospolita w wodach Bałtyku jeszcze 50 lat temu ryba jest dziś na wymarciu. Wpływ na taką sytuację ma przede wszystkim zbyt duży połów, osiągający nawet 120–170 tysięcy ton rocznie. Dziś ilość poławianych ryb jest ograniczana przez rozporządzenia Komisji Europejskiej i wynoszą ok. połowę mniej. Drugim istotnym czynnikiem hamującym rozwój dorszy jest zmiana ekosystemu wód Bałtyku. Woda staje się coraz mniej słona oraz pojawia się coraz więcej biomasy, przez co rozwój młodych osobników jest utrudniony. Dorsz jest rybą drapieżną, czasami dochodzi nawet do aktów kanibalizmu na małych osobnikach. Dzięki wydłużonemu, smukłemu kształtowi ciała, doskonale radzi sobie w pogoni za rybami. Posiada silną płetwę ogonową oraz dobrze uzębiony pysk – a więc dwa najważniejsze atrybuty morskiego drapieżnika. Jednocześnie ryba ta penetruje dna mórz. W Bałtyku dorsz może czuć się bezpiecznie, bowiem nie występują w nim foki oraz żarłacze błękitne, będące naturalnym zagrożeniem dla tych szybkich ryb. Dorsz – skład i charakterystyka mięsa Dorsz cechuje się białym, delikatnym mięsem. Jest dość neutralne w smaku, dlatego doskonale nadaje się do pieczenia, gotowania, duszenia czy grillowania. Jak niemal każda ryba morska, dorsz charakteryzuje się dużą zawartością białka (około 17 g na 100 g ryby) o bardzo dobrej strawności na poziomie 98%. Dodatkowo, jest dobrym źródłem takich pierwiastków jak jod (około połowa dziennego zapotrzebowania), selen (23%RDA). Mogą go spożywać kobiety w ciąży, zaleca się go również osobom ze schorzeniami tarczycy. Nie sposób pominąć kwestię zdrowych olejów z grupy omega-3 i -6. Dorsz jest bardzo dobrym źródłem będących w deficycie kwasów tłuszczowych omega-3. Ich zbyt mała ilość w diecie jest wyjątkowo niepożądana, szczególnie w zestawieniu z nadmiarem kwasów omega-6. Dorsz to także bogactwo witaminy D3, poprawiającej odporność i samopoczucie, tak potrzebnej w okresie jesienno-zimowym. Warto pamiętać, iż z wątroby tej ryby pozyskiwany jest tran, który jest zasobny w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy D i A, stosowany między innymi w leczeniu dny moczanowej i zapobieganiu cukrzycy. Jak wybierać dorsza? Jak zawsze w przypadku ryb, najlepszym rozwiązaniem jest targ rybny. Kupując w takim miejscu mamy pewność, że ryba jest świeża, a jej podróż do naszego stołu nie była długa. Jednak gdy nie mamy takiej możliwości musimy opierać się na zaufaniu do sprzedawcy. Warto pytać o termin dostawy oraz połowu. Pamiętajmy również że dorsz niezależnie od tego czy jest w całości, czy też w postaci wyfiletowanej, musi znajdować się w lodzie, aby zachowywał jak najdłużej swój smak oraz właściwości. Najważniejszym wyznacznikiem świeżości u ryb jest zapach. Warto poprosić sprzedawcę o bliższe obejrzenie kawałka, aby jego zapach był także wyczuwalny. Możemy w ten sposób przyjrzeć się również powierzchni ryby, która nie powinna być zbyt porowata. W domu powinniśmy przechowywać dorsza w lodówce, co oczywiste, ale również w pojemniku z lodem, ponieważ mięso tej ryby preferuje niższe temperatury. W przypadku świeżej ryby, nie zaleca się przechowywania dorsza w lodówce dłużej niż 4 dni. Kupując zamrożoną rybę pamiętajmy, aby glazura nie była zbyt gruba. Glazura jest niezbędna dla zachowania właściwej konsystencji i smaku powierzchni ryby, jednak często staje się narzędziem w ręku sprzedających, wpływającym na zwiększenie ceny filetów. Dorsz – zagrożenia Mięso dorsza, podobnie jak niektóre inne ryby, zawiera bardzo silne alergeny takie jak np. parwalbumina Gad c I,. Spożycie zarówno mączki rybnej, jak i surowego albo przegotowanego mięsa może wywołać poważne reakcje alergiczne u człowieka, dlatego warto upewnić się, że nie jesteśmy wrażliwi na alergeny występujące w tej rybie. Kolejnym zagrożeniem naturalnie występującym w tej rybie są larwy Pseudoterranova decipiens. Gotowanie dorsza w temperaturach wyższych od 60C° przez przynajmniej 10 minut i zamrożenie poniżej –20C° przez 3 dni gwarantuje zabicie larw. Spożycie żywych larw razem z mięsem ryby, które jest surowe albo niedogotowane, przygotowane na zimno lub tylko marynowane czy solone może doprowadzić u człowieka do zachorowania na anisakiozę. Jednak nawet zabite larwy nicieni mogą wywołać po ich spożyciu reakcje alergiczne. Należy pamiętać, iż ryby poławiane z Bałtyku cechują się wysoką zawartością niebezpiecznych związków, takich jak dioksyny i dioksynopodobne PCB. Dorsz bałtycki cechuje się niską zawartością tych substancji, dlatego nie musimy się obawiać o jego szkodliwość. Zawartość rtęci w dorszu wynosi około 4,7 µg w 100 gramach. Jest to wartość niższa o kilkanaście procent w porównaniu do śledzia czy łososia bałtyckiego. Dorsz jest drapieżną rybą występującą między innymi w Bałtyku, a jej niezrównoważony połów doprowadził do niemal całkowitego wyginięcia. Jej mięso cechuje się dość neutralnym smakiem, będącym doskonałym składnikiem past i pure. Możemy ją również wykorzystać do przyrządzenia zupy rybnej lub klasycznie usmażyć, pamiętajmy jednak, że wysokie temperatury zmniejszają dobroczynne działanie kwasów omega-3 i -6, których dorsz może być źródłem. Literatura: Kurlansky Mark . Dorsz. Ryba, która zmieniła świat: Twój Styl, 1997. ISBN 837163398X Grenn Peace Połowy dorsza w bałtyku: niezrównoważone i nielegalne, [dostęp on line] Morski Instytut Rybacki – Państwowy Instytut Badawczy. Chudy dorsz. Fakty i mity. [dostęp on line środa, 06 listopada 2013] Dorsz bałtycki – hodowla, połów, właściwości, zagrożenia - Oddano 44 głosy.

6Gks.
  • xf778fqnsh.pages.dev/244
  • xf778fqnsh.pages.dev/254
  • xf778fqnsh.pages.dev/59
  • xf778fqnsh.pages.dev/274
  • xf778fqnsh.pages.dev/194
  • xf778fqnsh.pages.dev/347
  • xf778fqnsh.pages.dev/195
  • xf778fqnsh.pages.dev/114
  • xf778fqnsh.pages.dev/246
  • czy karp jest rybą drapieżną